www.sokolka.pl

  1 strona


Poniżej zamieszczamy link do strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który jest największą instytucją realizującą Politykę Ekologiczną Państwa poprzez finansowanie inwestycji w ochronie środowiska i gospodarce wodnej, w obszarach ważnych z punktu widzenia procesu dostosowawczego do standardów i norm Unii Europejskiej. http://www.nfosigw.gov.pl

  .
  Wysypisko w Karczach za małe, a śmieci coraz więcej

Ponad 30 tysięcy metrów sześciennych odpadów trafia rocznie na dwuhektarowe wysypisko śmieci w Karczach. Za kilka lat teren wysypiska ma być pięć razy większy. Od 2006 roku rozpocznie się rozbudowa wysypiska .

10 hektarów śmieci

Projekt zagospodarowania przestrzennego przewiduje rozbudowę istniejącego wysypiska. W obecnym kształcie ma być wykorzystywane tylko do 2008 roku.

Kierunek - północ

- Lokalizację nowego wysypiska zaproponowano w stronę północną od aktualnego miejsca. Są to obszary leśne, gdzie nie ma żadnej zabudowy - tłumaczy Janusz Sawicki z wydziału gospodarki przestrzennej i komunalnej Urzędu Miejskiego w Sokółce. - Na ten cel początkowo mają być przeznaczone 4 hektary, ale docelowo ma być to obszar 10 - hektarowy.

Jeżeli takie rozwiązanie zostanie przyjęte, to jeszcze w tym roku rozpocznie się opracowywanie dokumentacji technicznej.

- Aktualnie opracowano raport oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko - zaznacza Sawicki. - Wykonano odwierty geologiczne dotyczące wód podskórnych i struktury gleby. Na 2006 planowany jest początek inwestycji. Będzie ona finansowana z pieniędzy samorządu, Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz środków Unii Europejskiej.

Tony śmieci na dwóch hektarach

Na wysypisko w Karczach trafia 18 ton szkła, 2,5 tony plastikowych opakowań typu PET i ponad 2 tony makulatury. Śmieci co roku przybywa.

Wysypisko w Karczach chłonie najróżniejsze odpady: żywnościowe, rolnicze, budowlane, popioły, butelki typu PET, papier, szkło, folię.

Nie ma problemu ze zbiórką odpadów niebezpiecznych, takich jak akumulatory, baterie, żarówki, azbest czy zużyte samochody – twierdzi Sawicki. - Do tego celu wytypowano firmy, które odbierają od nas każdą ilość przywiezionych odpadów.

- Obecne wysypisko, które jest w okolicach wsi Karcze ma powierzchnię 2,1 hektara - mówi Janusz Sawicki. - Leży ono 3,5 kilometra od granic Sokółki, a najbliższe domy wiejskie znajdują się około kilometra od składowiska.

Na podstawie umowy z 1998 roku administratorem wysypiska jest MPO sp. z o.o., która prowadzi ewidencję przywożonych odpadów. Wydziela również miejsca i pojemniki na odpady.

- Z naszego składowiska korzystają również gminy ościenne oraz osoby indywidualne - tłumaczy Sawicki. - Oczywiście za wyznaczoną opłatą.

Najprościej  do rowu

- O ile w mieście sprawa zbierania śmieci jest rozwiązana, to na terenach wiejskich jest jeszcze sporo do zrobienia - mówi Janusz Sawicki. - Jeszcze 5 - 6 lat temu zagrody wiejskie nie posiadały pojemników na śmiecie. Ostatnio jednak sytuacja się poprawiła.

Wszystko za sprawą mandatu czy grzywny, która groziła rolnikom. Obecnie zaledwie co czwarte gospodarstwo nie ma u siebie niezbędnych koszy na odpady. W najbliższym czasie 100 procent zagród wiejskich ma posiadać u siebie takie zbiorniki.

- Prawdziwą plagą jest wyrzucanie śmieci do przydrożnych rowów czy w lesie - mówi Sawicki. - Można w nich znaleźć wszystko, począwszy od wraków samochodowych, starych opon, zużytych mebli poprzez butelki, garnki, worki foliowe i odpady budowlane.

Drzewa na śmieciach

Na takich “czyściochów” nie ma jednak rady. Kontrole straży leśnej czy policji są niemożliwe, bowiem nigdy nie wiadomo kto, kiedy i gdzie wywiezie odpady.

- Na terenach wiejskich jest wiele tego typu dzikich wysypisk - tłumaczy Sawicki. - Można je zobaczyć w Sokolanach, Kraśnianach, Igryłach, Gieniuszach, przy drodze do Bogusz czy Malawicz.

W roku 2004 na koszt gminy w ramach rekultywacji, miejsca te zostały oczyszczone i zaorane, a na miejsce wysypiska zasadzono 6 tysięcy drzew.

- Może to zmusi ludzi do zmiany postępowania - stwierdza Sawicki. - Może zrozumieją, że śmieci powinny trafiać tam, gdzie ich miejsce czyli na wysypisko w Karczach.

Dywany ze ścieków

Dobrze wygląda z kolei sprawa zagospodarowania ścieków.  Trafiają one do sokólskiej oczyszczalni. Tak zwane namuły osadowe i nieczystości służą do produkcji derniowych dywanów trawnikowych oraz kompostowej ziemi do wykorzystywania przez rolników, ogrodników oraz działkowców. Do oczyszczalni trafiają wszystkie nieczystości z kanalizacji miejskiej, a także zbiorników wiejskich z gmin Sokółka, Sidra, Kuźnica i Szudziałowo.

Józef Zalesko

Kurier Poranny Sokólski 24.01.2005 r.

  Odpadki nie muszą trafiać na wysypisko

Jeden człowiek może uchronić rocznie 1,5 tysiąca drzew

O segregacji odpadów i ich przeróbce dyskutowano w środę w Gimnazjum nr. 1 w Sokółce.   Seminarium zostało zorganizowane w ramach projektu “Dzielmy się zielenią” z programu Partnerstwo Miast i Obywateli.

Co to jest recykling i dlaczego się opłaca, mówią Justyna Ackiewicz i Krystian Markowski z Klubu Ekologicznego działającego przy Gimnazjum nr.1 w Sokółce.

- Czym jest recykling?

- Mówiąc krótko jest to segregowanie odpadów, takich jak aluminium, plastik i szkło.

- Dlaczego to jest takie ważne?

- W zastraszającym tempie zmniejsza się ilość lasów. Na nielegalnych wysypiskach śmieci zalegają tony odpadów. Jesteśmy w czołówce krajów, w których odpady trafiają na wysypiska, zamiast do ponownej przeróbki. Jest to dla nas bardzo niekorzystne.

- Co można zrobić, żeby ochronić lasy?

- Jest taka statystyka, z której wynika, że jeden człowiek w ciagu roku zużywa 90 ton makulatury. A jedna tona makulatury to 17 drzew uchronionych przed ścięciem. Gdyby każdy zbierał makulaturę, to jeden człowiek w ciągu roku uchroniłby ponad 1,5 tysiąca drzew.

- Czy recykling się opłaca?

- Na ponownym przetworzeniu odpadów możemy zaoszczędzić na przykład energię elektryczną. Z kolei szkło można zetrzeć na surówkę i wykorzystać jako jeden ze składników metali, na przykład żeliwa.

Dziękuję za rozmowę.

(MW) 20,12,2004 r.

 

  Nasze problemy

Z prawdziwą przyjemnością dowiedziałem się o przeznaczeniu w tegorocznym budżecie gminny środków finansowych na oznaczenie i przygotowanie szlaków rowerowych po terenach okalających Sokółkę. Jest to długo oczekiwana  realizacja uchwalonej jeszcze w latach 90-tych strategii rozwoju gminy. Jednym z działań w niej ujętych, mającym zaktywizować naszą gminę jest rozwój turystyki. Szlaki turystyczne, w tym rowerowe, są jednym z jej elementów. Pozwalają one w różnej formie zwiedzać i poznawać nasze okolice.

Dla wielu ludzi nie ma to większego znaczenia, innym wydaje się to zbyteczne, ale wszyscy jednoznacznie uznają potrzebę większej aktywizacji naszego miasta i okolic, większej promocji, która mogłaby w jakimś stopniu wpłynąć na zmniejszenie bezrobocia. Turystyka może być jedną z szans.

Fachowcy uważają, że inwestycja 1 zł w branżę turystyczną przynosi 4 zł dochodu, a stworzenie jednego miejsca pracy w turystyce, tworzy możliwość zatrudnienia dodatkowo 10 osób w usługach. Mogli się o tym przekonać ci, którzy zajęli się działalnością agroturystyczną Z roku na rok zwiększa się ilość przyjeżdżających na nasze tereny turystów, którzy potrafią docenić uroki walorów przyrodniczych Wzgórz Sokólskich oraz tradycji kulturowych naszych wsi.

Dodatkowo staniemy się jeszcze bardziej atrakcyjni po rozpoczęciu wdrażania programów rolno-środowiskowych, które będą miały za zadanie utrwalenie wartości przyrodniczych terenów wiejskich. Połączenie więc działań związanych z przyrodą oraz wyeksponowanie walorów turystycznych może być dużą szansą dla terenów takich jak nasze. Ważne jest, aby zacząć działać jak najwcześniej, pomimo trudności finansowych, gdyż po prostu inni nas wyprzedzą.

Pierwszy krok został już zrobiony w dobrym kierunku. A wszystkich negatywnie nastawionych do turystyki rowerowej zachęcam przesiąść się z samochodów na rowery i popatrzeć na nasze okolice z perspektywy dwóch kółek. Na pewno będzie to korzystne dla naszego zdrowia i otaczającego nas środowiska. (E.W. marzec 2004)

  W lawinie śmieci

Każdy z nas produkuje rocznie 10 razy więcej odpadów  niż sam waży. Potencjalnie wszystko co kupujemy dziś, wcześniej czy później będzie do wyrzucenia. Kupujemy, mimo braku pieniędzy, coraz więcej i więcej - śmieci przybywa więc w zastraszającym tempie. Wysypiska  nie są w stanie ich pomieścić ale nie wszystkie odpady tam trafiają!.

Wystarczy rozejrzeć się  dookoła, gdzie nie spojrzymy tam są śmieci. Przecież nie trafiły tu same. Nasza planeta ugina się pod ich ciężarem. Traktujemy Ziemię jako wielkie śmietnisko, zaśmiecamy bezkarnie wszystko.

Śmieci są poważnym problemem  dla środowiska naturalnego  tzw. „bombą z opóźnionym zapłonem”. Oto kilka przykładów. Jedna  zużyta  bateryjka może zanieczyścić 1m sześcienny ziemi lub 400 litrów wody. Najgroźniejsze są baterie stosowane w zegarkach i kalkulatorach, zawierają aż 30% rtęci. Bardzo groźne są również oleje smarowe. Litr oleju może zanieczyścić 5 tys. ton wody! Należy wiedzieć, że tylko niektóre odpady ulegają w środowisku rozkładowi tzw. biodegradacji np. papier rozkłada się kilka miesięcy, puszka metalowa - około 10 lat, puszka aluminiowa - 100lat , wszystkie tworzywa sztuczne  rozkładają się  400-500 lat. Dlatego  plastikowe butelki, kubki, sztućce, tacki i wiaderka są zmorą śmietników podobnie jak szkło, które  nie rozkłada się w ogóle. Jeżeli spalamy tworzywa sztuczne, to do atmosfery trafiają  dioksyny- niebezpieczne trucizny, które są najbardziej rakotwórczymi toksynami. Lester Brown  powiedział „ Świat nie należy do nas, to nasze dzieci pozwoliły nam z niego korzystać. Wszystko co uczynimy Matce Ziemi, sobie uczynimy. Niestety nie wszyscy to rozumiemy. Czy taki stan świadomości musi istnieć, czy potrafimy tylko szkodzić naszej planecie? Często czujemy się bezradni, nie wierzymy że nasze działania coś znaczą, że możemy coś zrobić dla środowiska i siebie samych. „Nikt nie popełnia większego błędu niż ten, kto nie robi nic dlatego, że może zrobić bardzo mało”/E. Burke/.

Czy istnieją rady na odpady?  Co od nas naprawdę zależy?

  • Możemy ograniczyć bezmyślne zaśmiecanie środowiska, gromadząc śmieci w miejscach do tego przeznaczonych.

  • Możemy dokonywać zakupów świadomie, wybierać produkty mniej szkodliwe dla środowiska.

  • Kupujmy produkty w opakowaniach wielokrotnego użytku np. szklanych zamiast w plastikowych.

  • Nie kupujmy produktów jednorazowego użytku, bojkotujmy firmy, które je produkują

  • Na zakupy do sklepu zabierajmy koszyk lub płócienną torbę, ograniczy to ilość plastikowych reklamówek

  • Segregujmy odpady, oddzielnie szkło, papier, plastik i metal.

  • Ograniczajmy  objętość śmieci poprzez składowanie, zgniatanie odkręcanie pustych butelek.

  • Rezygnujmy z kupna towarów opakowanych w folię lub plastik.

  • Jeżeli dajemy prezent nie wymaga on dużej ilości opakowań, które i tak trafią na śmietnik. Lepiej zaprezentować dobrą rzecz bez opakowania niż „bubel” owinięty w masę zbędnych papierów.

W naszym codziennym życiu powinniśmy pamiętać o kilku zasadach;

  • Pomyśl zanim kupisz, pomyśl zanim wyrzucisz.

  • Zgniatanie, pomysł na puste opakowanie.

  • Kłopot to niewielki, nie zakręcaj pustej butelki

Barbara Olszewska SP2 (czerwiec 2003)

  Chrońmy  krajobraz 

Przypatrując się terenom gdzie mieszkamy, zastanawiamy się co szczególnego jest w najbliższej okolicy. Co powoduje, że odnosimy się do niej z sentymentem, podoba się nam, lubimy w niej przebywać, zachwycają się nią przyjezdni. Sentymentalne odczucia  są tym silniejsze, im dalej jesteśmy oddaleni, często na skutek zmiany miejsca zamieszkania. Nieczęsto jednak  zastanawiamy się jakie elementy w krajobrazie dają te pozytywne odczucia, co sprawia, że zostaje on nam w pamięci i często do niego wracamy we wspomnieniach.

Krajobraz oddziaływuje na ludzi różnorodnie, każdy z nas wybiera sobie  z niego coś innego, coś innego nas w nim zachwyca, interesuje. Krajobraz jest tworem działania natury oraz wieloletnich działań człowieka, jak i wspólnego oddziaływania tych dwóch czynników. Składa się z wielu elementów. Są nimi zarówno pola, lasy, parki, ogrody, jak i wody: rzeki, stawy, mokradła, kanały. Jest nią także zabudowa: wsie, zagrody, młyny,  drogi miejsca kultu: kapliczki, cmentarze, a nawet budowle inżynierskie: mosty, zapory czy linie kolejowe. Kompozycja wszystkich tych elementów jest jedyna, niespotykana, różnorodna, skomponowana tak, jak ją poprzednie pokolenia urządzały. Na krajobraz powinniśmy patrzeć jak na wnętrze umeblowanego mieszkania, składającego się z ścian, podłogi, sklepienia, okien przez które możemy oglądać następne widoki. Ten krajobraz pozwala nam wyróżnić z tła ważniejsze od reszty elementy, czy nieznaczące akcenty. To umeblowanie krajobrazu, czyli rozmieszczenie elementów jest tak pomyślane, że stwarza odczucie harmonii, rytmu natury i działań człowieka. Nie wiedząc na czym ono polega, bardzo łatwo można je zniszczyć. Wycięcie drzewa stojącego na wzniesieniu, na rozstajach dróg, to zupełnie co innego niż wycięcie jednego z wielu drzew w lesie. Być może to samotne, zewsząd widoczne drzewo, było kluczem do piękna tej okolicy .

I w zależności też od sposobu działania człowieka, jego ingerencji w krajobraz, może stać się on brzydki i zdegradowany. Swoim bezładem, szpetotą może razić oraz zniechęcać. Dotyczyć to może zarówno przyrodniczych elementów krajobrazu poprzez nieprzemyślane wycinanie drzew, zadrzewień śródpolnych, jak i zabudowy poprzez niewłaściwą ich lokalizację, czy wręcz bezmyślne  przekształcanie do celów przemysłowych. Także poprzez niszczenie zabytków architektury ludowej, sakralnej lub wręcz zabudowę niezgodną z typem i charakterem budownictwa regionu, przenoszenie obcych wzorców rażących w krajobrazie może negatywnie wpłynąć na krajobraz .

Jest to szczególnie ważne na terenach takich jak nasze, o stosunkowo małych zmianach techniczno - cywilizacyjnych  i niezbyt zurbanizowanych obszarach wiejskich. Większa część tego terenu objęta jest różnymi formami  ochrony i działalność człowieka musi być zgodna z celami tej ochrony. Jest to też nasza jedyna wartość, którą możemy przekazać następnym pokoleniom  i Europie. Bo jak już pisał Ruskin w 1849: „Tylko to co wybudowaliśmy sami, wolno jest nam zniszczyć; lecz to, czego dokonali inni za cenę swej mocy, bogactwa lub życia, zostaje ich dobrem, prawa ich nie wygasają z ich śmiercią. Prawa te przelane nam zostały . Należą one do wszystkich następców”.

Warto się nad tym zastanowić zanim nie zniknie ostatni wiatrak sokólski, a piękno wzgórz sokólskich znane będzie tylko z nazwy. E.W. (12.05.2003)

  Zrównoważony rozwój turystyki wiejskiej

Podlaskie Stowarzyszenie Agroturystyczne jako organizacja społeczna zrzesza rolników prowadzących działalność agroturystyczną na terenach wiejskich . Celem działania jest wspieranie inicjatyw społecznych , kulturalnych , naukowych i ekologicznych służących rozwojowi terenów wiejskich zwłaszcza poprzez turystykę , wspieranie procesów restrukturyzacji i modernizacji gospodarstw rolnych prowadzących dodatkową działalność. Ważnym jest też współdziałanie z innymi organizacjami na rzecz ochrony i zachowania naturalnego środowiska oraz dziedzictwa kulturowego . Turystyka wiejska jest dziedziną rozwijającą się dzięki wykorzystaniu zasobów środowiska przyrodniczego , zasobów kulturowych i obiektów turystycznych. Z uwagi na dynamiczny rozwój tej formy wypoczynku problemem staje się wyczerpywanie tych zasobów, degradacja krajobrazu i przestrzeni turystycznej . Dlatego niezbędnym staje się stworzenie działań, aby jej rozwój następował w sposób zrównoważony, aby turystyka wiejska, walory przyrodnicze i krajobraz nie były uważane jako markowy produkt turystyczny i traktowane jak  towar do sprzedania  podlegający działaniom rynku . Doświadczenia wskazują, że niekontrolowany szybki rozwój i opieranie się wyłącznie na prawach rynku staje się jedną z przyczyn  degradacji najcenniejszych walorów przyrodniczych. Zgodnie z zaleceniami Polityki Ekologicznej Państwa (1991) turystyka powinna i musi mieć należne jej miejsce w budowaniu warunków zrównoważonego rozwoju społeczeństw regionów turystycznych . PSA uważa, że powinno podjąć się działania w celu ponadregionalnej restrukturyzacji turystyki (biur podróży, produktu turystycznego, sposobu tworzenia bazy noclegowej, transportu, oferty turystycznej), aby turystyka w naszym regionie zachowała swój charakter i była też lokomotywą ekorozwoju.

  Z EKOLOGIĄ ZA PAN BRAT

Gimnazjum nr 1 w Sokółce od początku istnienia w szerokim zakresie realizuje edukację ekologiczną. Zarówno kadrze pedagogicznej, jak i uczniom ochrona środowiska bardzo leży na sercu. Staramy się więc angażować w różne akcje i konkursy mające na celu uświadomienie uczniom ścisłej zależności człowieka od otoczenia przyrodniczego oraz poprawę stanu przyrody.

Grupa twórczych i aktywnych uczniów z Koła Ekologicznego  realizuje projekt ,,My i nasze Środowisko” w ramach programu ,,Godzina po lekcjach – Koniczynka” dofinansowanego przez Sokólski Fundusz Lokalny.

Nasze działania opieramy na ścisłej współpracy z władzami miasta, a szczególnie z inspektorem ochrony środowiska przy Urzędzie Miasta i Gminy, panem Januszem Sawickim, który służy nam fachową pomocą i radą.

Szczególnie rok szkolny 2001/2002 obfituje w przedsięwzięcia proekologiczne. Tak jak co roku, we wrześniu uczestniczyliśmy w akcji ,,Sprzątanie Świata”. Wiele działań na rzecz ochrony środowiska podejmujemy w kwietniu z okazji obchodów Dnia Ziemi. Konkurs wiedzy z ekologii i ochrony przyrody, ukwiecanie korytarzy szkolnych i sal lekcyjnych, konkurs na plakat o tematyce ekologicznej, apel ekologiczny – to tylko niektóre z podejmowanych przez nas inicjatyw.

W bieżącym roku Dzień Ziemi uczciliśmy w sposób szczególny.

Dnia 10 kwietnia br. uczniowie klas III f oraz II i wspólnie z panią Marianną Kałuską, pod fachowym okiem pana Janusza Sawickiego posadzili 90 młodych drzewek (lipa i jarząb pospolity) na terenie naszego miasta oraz 50 krzewów forsycji i tawuły wokół budynku gimnazjum. Wszystkie się przyjęły. Apelujemy więc do mieszkańców Sokółki – nie niszczcie ich!

Uczniowie klas I f, II a, b, d, f, j wraz z wychowawcami 23 kwietnia br. uczestniczyli w lokalnej akcji ,,Sprzątanie Ziemi”. Zebrano 75 worków śmieci na terenie Sokółki i okolic.

W dniu 25 kwietnia br. członkowie Koła Ekologicznego wraz z opiekunkami – panią Marianną Kałuską i panią Bożeną Sierżan, dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta i Gminy w Sokółce zrealizowali kolejny pomysł na rzecz poprawy stanu naszego środowiska lokalnego. Zalesili teren po zrekultywowanym składowisku odpadów w Kraśnianach. Zasadzili 2000 sosen i 300 brzóz. Sadzenie drzew poprzedziło oczyszczenie terenu przeznaczonego do zalesienia oraz pobliskiego lasu ze śmieci pozostawionych przez nieodpowiedzialnych mieszkańców tej okolicy. Zebrano 25 worków śmieci.

Akcję zadrzewiania miasta i zalesiania wysypiska uczniowie zakończyli wspólnym ogniskiem i rekreacją na świeżym powietrzu.

Praktyczne działania podejmowane przez uczniów Gimnazjum nr 1 w Sokółce na rzecz poprawy stanu lokalnego środowiska naturalnego podnoszą świadomość ekologiczną młodzieży, rozbudzają inicjatywę i chęć współpracy. Przynoszą również wymierne korzyści w postaci podniesienia estetyki naszego miasta.

Członkowie Koła Ekologicznego wraz z opiekunkami Marianną Kałuską i Bożeną Sierżan

1 maja 2002

  Czy będzie wielkie zalesianie ?

Zgodnie z ustawą o przeznaczeniu gruntów  rolnych do zalesienia z dnia 08.06.2001 (Dz. U. Nr 73 poz. 764 z 2001 roku) na terenie powiatu sokólskiego można zalesić około 50 tys. ha.

Od 1 stycznia 2002 roku weszła w życie ustawa  o przeznaczeniu gruntów rolnych do zalesienia. Daje ona możliwość zalesienia słabych gleb klasy V i VI, nachylonych więcej niż 15 stopni, zdegradowanych i okresowo zalewanych. Rolnicy w myśl tej ustawy otrzymaliby nieodpłatnie  sadzonki, instruktaż o sposobie zalesienia  i pielęgnacji. Po stwierdzeniu, że zalesienie zostało wykonane zgodnie z planem i  stopień udatności uprawy jest nie mniejszy niż 70% otrzymaliby miesięczny ekwiwalent pieniężny za wyłączenie gruntu z uprawy rolnej i właściwą pielęgnację. Uprawy leśne będą kontrolowane. W przypadku nieprawidłowej pielęgnacji ekwiwalent zostanie wstrzymany do czasu doprowadzenia plantacji do odpowiednich wymogów. Jeżeli jednak komisja uzna, że plantacja została zniszczona w wyniku celowego działania właściciela, nakaże mu zwrot pobranego ekwiwalentu wraz z odsetkami.

Ekwiwalent miesięczny

  150 zł za 1ha gruntu o obszarze zalesienia od 0,4 do 10 ha

  50 zł za każdy hektar powyżej 10 ha do 20

  25 zł za każdy ha powyżej 20 do 30 ha.

Ekwiwalent ma być corocznie rewaloryzowany o wskaźnik inflacji

W myśl ustawy właściciel gruntu będzie otrzymywał ekwiwalent do czasu otrzymania renty bądź emerytury, nie dłużej jednak niż przez okres 20 lat. Uprawnienie to może być przeniesione na spadkobiercę w przypadku kiedy zalesiony grunt przekazany będzie na jedną osobę nie posiadającą  innych dochodów, małoletnie dziecko, lub inwalidę I lub II grupy.

Zgodę na przeznaczenie gruntów rolnych do zalesienia wydaje Starosta. Tam należy złożyć wniosek wraz z wypisami z rejestru gruntów i  mapkami zawierającymi numery działek i ich położenie.

Z oceny stanu realizacji ustawy na terenie powiatu sokólskiego na dzień 22.01.2002 rok wynika że, do Starostwa wpłynęło 215 wniosków na zalesienie 1077,67ha, prawie wszyscy chcieliby rozpocząć zalesianie już wiosną 2002 roku.(na tym etapie brak jest weryfikacji wniosków, stąd też nie wiadomo, czy wszystkie spełniają wymogi ustawy)

Nadleśnictwa działające na terenie naszego powiatu mogą zapewnić na wiosnę sadzonki na ponad 200 ha, oraz zapewnić potrzebną ilość na jesień i następne lata.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej posiada środki na pokrycie kosztu sadzonek i sporządzenie planów urządzeniowych na terenie powiatu na około 70 ha

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będąca płatnikiem ekwiwalentu, praktycznie nie dysponuje środkami na ten cel

Starosta do 31 stycznia w porozumieniu z Nadleśniczymi, Wójtami (Burmistrzami), Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma określić  powierzchnię do zalesienia na 2002 rok. Jak to zrobi ? – dotychczas nie ma  ministerialnych rozporządzeń określających zasady współdziałania i rozliczeń podmiotów uczestniczących w realizacji tej ustawy. Starosta zobowiązany jest do wydania decyzji o zalesieniu po zasięgnięciu opinii gminy w przeciągu 60 dni od daty wpływu. Prawdopodobnie wszystkim wnioskodawcom da odpowiedź odmowną. Czy, kiedy  i w jakim zakresie ustawa zafunkcjonuje faktycznie ?

Dobrze by było żeby rząd wypowiedział się w tej sprawie jednoznacznie. Pozwoliłoby to  uniknąć zamieszania jakie jest na dzień dzisiejszy:

  Właściciele gruntu stoją w kolejce, płacą za wypisy i znaczek na wniosek

  Pracownicy starostwa mają pełne ręce roboty i chrypną od tłumaczenia – petent chciałby w urzędzie dowiedzieć się czegoś  „na pewno”- i to jego prawo. Za miesiąc będą musieli dać rolnikom ponad 1000 odpowiedzi.

  Gminy zastanawiają się jak mają opiniować kiedy ustawowo decyduje kolejność zgłoszeń i do czego mają się przydać wytyczone za duże pieniądze granice polno-leśne

  Leśnicy obawiają się, że wstrzymany będzie dotychczasowy sposób zalesień realizowany z Funduszu Leśnego w wyniku czego zmarnują się przygotowane do nasadzeń sadzonki.

O dalszych losach ustawy będę informowała państwa na bieżąco.

Małgorzata Wróblewska - ZDR Sokółka

  Z edukacją w teren

Z końcem października Podlaskie Stowarzyszenie Agroturystyczne zakończyło realizację projektu związanego edukacją ekologiczną dzieci i młodzieży. Zajęcia były realizowane w Ośrodku Edukacji Ekologicznej na Wsi w Kuryłach w okresie od maja do października, z przerwą wakacyjną. W sumie w edukacji brało udział około 1400 uczestników ze szkół podstawowych i gimnazjów z terenu miasta i gminy Sokółka. Po raz pierwszy w zajęciach uczestniczyła młodzież ze Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego i ze Środowiskowego Domu Samopomocy z Sokółki i Łap. Kuryły odwiedziły też dzieci z przedszkola.

Zainteresowanie zajęciami było bardzo duże szczególnie w maju i czerwcu, kiedy to można było wspaniale spędzić czas na trasie ścieżki dydaktycznej i potem przy ognisku, na terenie gospodarstwa. Dodatkową atrakcją był kontakt ze zwierzętami gospodarskimi oraz wspaniała zabawa na sianie. Z trochę zmienną pogodą musieli się zmagać uczestnicy jesienią. Ale jak mówią Szwedzi, wycieczka to nie kwesta pogody a ubrania. W zamian za to można było podziwiać wspaniałe kolory jesiennej przyrody.

Dla wielu uczestników był to pierwszy kontakt z wsią. Po raz pierwszy mogli też zobaczyć jak wygląda gospodarstwo ekologiczne, gdzie wszystko jest niby takie same jak w innych gospodarstwach, a jednak przyroda jest bujniejsza, ptaków jest więcej, a łąka jest bardziej kolorowa. Poznać także m.in. czym się różni gleba torfowa od gleby mineralnej i dlaczego szpalery drzew i krzewów zapobiegają degradacji gleb.  

eko_01.gif (56226 bytes) eko_02.gif (59766 bytes) eko_03.gif (64182 bytes) eko_04.gif (61341 bytes)

To wszystko mogło się odbyć dzięki dotacji z Urzędu Miasta i Gminy w Sokółce oraz dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku.

www.edu-eko.of.pl

EKOLOGICZNY  BIWAK

Pod koniec maja uczestnicy Kółka Ekologicznego „Koniczynka” przy Szkole Podstawowej nr1 w Sokółce wyjechali na biwak nad jezioro Białe. Celem tegorocznej wyprawy była obserwacja ptaków zamieszkujących Puszczę Augustowską.

Wspaniale usytuowany ośrodek „Leśnik 2” – tuż nad brzegiem jeziora Białe stał się doskonałym miejscem wypraw. Już pierwszego dnia obejrzeliśmy śluzę „Przewieź”, poznaliśmy jej historię oraz byliśmy świadkami wpłynięcia statku wycieczkowego przez śluzę do jeziora Studzieniczne. Spacer brzegiem jezior obfitował w wiele przyrodniczych rewelacji, jak chociażby „kłótnia” dwóch łabędzi, śpiący zaskroniec w trawie, raki w wodzie. Przede wszystkim podziwialiśmy piękny krajobraz i wsłuchiwaliśmy się w śpiewy ptaków.   

Drugi dzień poświęciliśmy na wędrówkę po leśnej ścieżce edukacyjnej nadleśnictwa Szczebra. Poznawaliśmy tajniki lasu pogłębiając i utrwalając wiedzę zdobytą na lekcjach przyrody. Podziwialiśmy jezioro Suchar i jego eutotroficzne rośliny, a nad jeziorem Kalejty zwanym Długim zachwycaliśmy się ciszą i spokojem. Nie mogliśmy się nadziwić pracowitości bobrów w budowie żeremi, mogliśmy dotknąć ściętych przez nie drzew, zajrzeć do nor. Poznaliśmy też biocenotyczne funkcje martwych drzew, rozróżnialiśmy różne gatunki drzew np. olszę czarną, brzozę brodawkową, jesion, świerk, topolę, wierzbę. Obserwowaliśmy wszystkie piętra lasu, zachwycaliśmy się mchem płonnikiem, skrzypami, widłakami, które są pod ochroną. Zaobserwowaliśmy skupienia roślin czyli zbiorowiska: grądy, olszyny, bory. Podczas tej wędrówki wsłuchiwaliśmy się w odgłosy lasu, a szczególnie wypatrywaliśmy ptaków i próbowaliśmy określić ich gatunki.

Poznaliśmy również „Ptasi budzik” czyli godziny, w których ptaki zaczynają śpiewać, mogliśmy słuchać koncertu drozda, rudzika, kosa, świergotka, pierwiosnka, wilgi, szpaka przez cały dzień, aż do momentu, kiedy następuję wyciszenie, wtedy to budzą się nocne drapieżniki leśne.

Trzeciego dnia powędrowaliśmy nad jezioro Studzieniczne. Znajduje się tu drewniany kościółek z dzwonnicą z 1830 roku, a na wysepce, która połączona jest groblą ze stałym lądem, usytuowana jest klasycystyczna kaplica, obecnie odrestaurowana. W miejscu, w którym w ubiegłym roku papież Jan Paweł II przybił do brzegu, stoi obecnie wspaniały pomnik, przedstawiający postać papieża – Pielgrzyma. Obok kościółka zauważyliśmy dwa pomniki przyrody: 600-letni dąb szypułkowy oraz 400-letni jesion.

Podczas biwaku bardzo dużo się nauczyliśmy, a przede wszystkim sprawdziliśmy wcześniej zdobyte wiadomości, jak również zetknęliśmy się bezpośrednio z przyrodą. Oddychaliśmy świeżym powietrzem, wsłuchiwaliśmy się w odgłosy lasu, śpiew ptaków, szum drzew, wiatru od jezior. Było po prostu wspaniale.  

W wolnym czasie ułożyliśmy kilka zagadek, wierszy i piosenek – ale to już taka nasza biwakowa tradycja.  

Kółko Ekologiczne „Koniczynka”

(przedruk z gazetki szkolnej „Głos Uczniaków” przy SP 1 w Sokółce)

 

Wspaniała lekcja przyrody

W ramach realizacji programu z edukacji przyrodniczej odwiedziłyśmy gospodarstwo ekologiczne państwa Wiśniewskich w Kuryłach.

Już wcześniej słyszałyśmy o tym miejscu, ale ta wizyta przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Pan Wiśniewski powitał wszystkich serdecznie, a to co nam pokazał, było pod każdym względem niesamowite.

Na terenie swej posiadłości ten „rolnik z powołania” zgromadził niezwykłe okazy drzew i krzewów. W czasie jednej wizyty poznaliśmy warunki życia roślin i zwierząt w różnych ekosystemach: polnym, leśnym i wodnym.

Jesteśmy pełni podziwu dla fachowej wiedzy pana Wiśniewskiego, jego krasomówczych zdolności i pasji, z jaką opowiadał o swoim gospodarstwie. Oprócz wiadomości przyrodniczych czekały nas i dzieci różne inne atrakcje. Dzieciaki z apetytem zjadły upieczone samodzielnie kiełbaski, karmiły łabędzie i wspaniale bawiły się.

Zachęcamy wszystkich nauczycieli i uczniów do odwiedzin gospodarstwa agroturystycznego państwa Wiśniewskich i organizacji lekcji przyrody w plenerze.

Nauczycielki ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Sokółce

Jolanta Gabiniewicz, Danuta Korycka, Barbara Krawiel

              

Zastanów się !  

Wszyscy możemy zauważyć zmiany jakie zachodzą w klimacie Ziemi. Coraz częstsze powodzie nękające Europę, nagłe skoki temperatur, silne huragany, coraz cieplejsze zimy to skutek globalnego ocieplenia, wywołanego wzrostem emisji gazów cieplarnianych, a szczególnie CO2. Staje się to coraz większym problemem, warunkującym  poziom życia przyszłych pokoleń.

Dlatego też w roku 1992 na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro przyjęto  dokument  Konwencji Klimatycznej  zakładający stabilizację stężenia gazów w atmosferze na takim poziomie, który zapobiegnie niebezpiecznym zjawiskom . Na konferencji w Kioto  w 1997 roku ustalono też dodatkowe działania  przyczyniające się do redukcji stężenia gazów takie jak promowanie zrównoważonej gospodarki leśnej i zrównoważonych form rolnictwa, ograniczanie emisji w transporcie, a także  zwiększanie świadomości społecznej . Jak na razie osiągnięcie celu stabilizacji opiera się na zobowiązaniach kilku państw europejskich, a wspólna polityka klimatyczna rozwija się z dużymi oporami. Osiągnięcie więc zamierzonej redukcji emisji stoi pod znakiem zapytania. Jednym ze spornych problemów jest zmniejszenie  emisji CO2 wydzielanego przez samochody do poziomu 120 g CO2 / km co oznacza w przybliżeniu zużycie 5 l paliwa na 100 km .

Na przeszkodzie stoi polityka producentów samochodów, preferujących produkcję większych pojazdów, pozwalającą na osiąganie dużych zysków. Poza tym producenci chcą trafić też w upodobania klientów, lubiących jeździć dużymi i szybkimi samochodami. A problem zmian klimatu zostawiany jest dla przyszłych pokoleń.                         

E. W.

 



Administrator: Radosław Onoszko © 2000-2003 wszelkie prawa zastrzeżone - site copyrights by Urząd Miejski w Sokółce

Do przeglądania serwisu polecamy Microsoft Internet Explorer 5.0 lub nowszy, strona kodowa: ISO-8859-2