|
Poniżej
zamieszczamy link do strony Narodowego
Funduszu Ochrony
Środowiska i Gospodarki Wodnej,
który jest największą instytucją
realizującą Politykę
Ekologiczną Państwa poprzez finansowanie
inwestycji w ochronie środowiska
i gospodarce wodnej, w obszarach ważnych
z punktu
widzenia procesu
dostosowawczego do standardów i
norm Unii Europejskiej.
http://www.nfosigw.gov.pl
|
| |
.
|
 |
Wysypisko w Karczach za małe, a śmieci
coraz więcej
|
|
Ponad
30 tysięcy metrów sześciennych odpadów trafia rocznie na
dwuhektarowe wysypisko śmieci w Karczach. Za kilka lat teren
wysypiska ma być pięć razy większy. Od 2006 roku rozpocznie się
rozbudowa wysypiska
.
10
hektarów śmieci
Projekt
zagospodarowania przestrzennego przewiduje rozbudowę istniejącego
wysypiska. W obecnym kształcie ma być wykorzystywane tylko do
2008 roku.
Kierunek
- północ
-
Lokalizację nowego wysypiska zaproponowano w stronę północną
od aktualnego miejsca. Są to obszary leśne, gdzie nie ma żadnej
zabudowy - tłumaczy Janusz Sawicki z wydziału gospodarki
przestrzennej i komunalnej Urzędu Miejskiego w Sokółce. - Na
ten cel początkowo mają być przeznaczone 4 hektary, ale
docelowo ma być to obszar 10 - hektarowy.
Jeżeli
takie rozwiązanie zostanie przyjęte, to jeszcze w tym roku
rozpocznie się opracowywanie dokumentacji technicznej.
-
Aktualnie opracowano raport oddziaływania planowanej inwestycji
na środowisko - zaznacza Sawicki. - Wykonano odwierty geologiczne
dotyczące wód podskórnych i struktury gleby. Na 2006 planowany
jest początek inwestycji. Będzie ona finansowana z pieniędzy
samorządu, Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej oraz środków Unii Europejskiej.
Tony śmieci
na dwóch hektarach
Na
wysypisko w Karczach trafia 18 ton szkła, 2,5 tony plastikowych
opakowań typu PET i ponad 2 tony makulatury. Śmieci co roku
przybywa.
Wysypisko
w Karczach chłonie najróżniejsze odpady: żywnościowe,
rolnicze, budowlane, popioły, butelki typu PET, papier, szkło,
folię.
Nie ma
problemu ze zbiórką odpadów niebezpiecznych, takich jak
akumulatory, baterie, żarówki, azbest czy zużyte samochody
– twierdzi Sawicki. - Do tego celu wytypowano firmy, które
odbierają od nas każdą ilość przywiezionych odpadów.
- Obecne
wysypisko, które jest w okolicach wsi Karcze ma powierzchnię 2,1
hektara - mówi Janusz Sawicki. - Leży ono 3,5 kilometra od
granic Sokółki, a najbliższe domy wiejskie znajdują się około
kilometra od składowiska.
Na
podstawie umowy z 1998 roku administratorem wysypiska jest MPO sp.
z o.o., która prowadzi ewidencję przywożonych odpadów.
Wydziela również miejsca i pojemniki na odpady.
- Z
naszego składowiska korzystają również gminy ościenne oraz
osoby indywidualne - tłumaczy Sawicki. - Oczywiście za wyznaczoną
opłatą.
Najprościej
do rowu
- O ile w
mieście sprawa zbierania śmieci jest rozwiązana, to na terenach
wiejskich jest jeszcze sporo do zrobienia - mówi Janusz Sawicki.
- Jeszcze 5 - 6 lat temu zagrody wiejskie nie posiadały pojemników
na śmiecie. Ostatnio jednak sytuacja się poprawiła.
Wszystko
za sprawą mandatu czy grzywny, która groziła rolnikom. Obecnie
zaledwie co czwarte gospodarstwo nie ma u siebie niezbędnych
koszy na odpady. W najbliższym czasie 100 procent zagród
wiejskich ma posiadać u siebie takie zbiorniki.
- Prawdziwą
plagą jest wyrzucanie śmieci do przydrożnych rowów czy w lesie
- mówi Sawicki. - Można w nich znaleźć wszystko, począwszy od
wraków samochodowych, starych opon, zużytych mebli poprzez
butelki, garnki, worki foliowe i odpady budowlane.
Drzewa
na śmieciach
Na takich
“czyściochów” nie ma jednak rady. Kontrole straży
leśnej czy policji są niemożliwe, bowiem nigdy nie wiadomo kto,
kiedy i gdzie wywiezie odpady.
- Na
terenach wiejskich jest wiele tego typu dzikich wysypisk - tłumaczy
Sawicki. - Można je zobaczyć w Sokolanach, Kraśnianach, Igryłach,
Gieniuszach, przy drodze do Bogusz czy Malawicz.
W roku
2004 na koszt gminy w ramach rekultywacji, miejsca te zostały
oczyszczone i zaorane, a na miejsce wysypiska zasadzono 6 tysięcy
drzew.
- Może to
zmusi ludzi do zmiany postępowania - stwierdza Sawicki. - Może
zrozumieją, że śmieci powinny trafiać tam, gdzie ich miejsce
czyli na wysypisko w Karczach.
Dywany
ze ścieków
Dobrze
wygląda z kolei sprawa zagospodarowania ścieków.
Trafiają one do sokólskiej oczyszczalni. Tak zwane namuły
osadowe i nieczystości służą do produkcji derniowych dywanów
trawnikowych oraz kompostowej ziemi do wykorzystywania przez
rolników, ogrodników oraz działkowców. Do oczyszczalni trafiają
wszystkie nieczystości z kanalizacji miejskiej, a także zbiorników
wiejskich z gmin Sokółka, Sidra, Kuźnica i Szudziałowo.
Józef
Zalesko
Kurier
Poranny Sokólski 24.01.2005 r.
|
 |
Odpadki nie muszą trafiać na wysypisko
|
|
Jeden
człowiek może uchronić rocznie 1,5 tysiąca drzew
O
segregacji odpadów i ich przeróbce dyskutowano w środę w
Gimnazjum nr. 1 w Sokółce.
Seminarium zostało zorganizowane w ramach projektu
“Dzielmy się zielenią” z programu Partnerstwo Miast
i Obywateli.
Co
to jest recykling i dlaczego się opłaca, mówią Justyna
Ackiewicz i Krystian Markowski z Klubu Ekologicznego działającego
przy Gimnazjum nr.1 w Sokółce.
-
Czym jest recykling?
-
Mówiąc krótko jest to segregowanie odpadów, takich jak
aluminium, plastik i szkło.
-
Dlaczego to jest takie ważne?
-
W zastraszającym tempie zmniejsza się ilość lasów. Na
nielegalnych wysypiskach śmieci zalegają tony odpadów. Jesteśmy
w czołówce krajów, w których odpady trafiają na wysypiska,
zamiast do ponownej przeróbki. Jest to dla nas bardzo
niekorzystne.
-
Co można zrobić, żeby ochronić lasy?
-
Jest taka statystyka, z której wynika, że jeden człowiek w
ciagu roku zużywa 90 ton makulatury. A jedna tona makulatury to
17 drzew uchronionych przed ścięciem. Gdyby każdy zbierał
makulaturę, to jeden człowiek w ciągu roku uchroniłby ponad
1,5 tysiąca drzew.
-
Czy recykling się opłaca?
-
Na ponownym przetworzeniu odpadów możemy zaoszczędzić na przykład
energię elektryczną. Z kolei szkło można zetrzeć na surówkę
i wykorzystać jako jeden ze składników metali, na przykład żeliwa.
Dziękuję
za rozmowę.
(MW)
20,12,2004 r.
|
 |
Nasze
problemy
|
|
Z
prawdziwą przyjemnością dowiedziałem się o przeznaczeniu w
tegorocznym budżecie gminny środków finansowych na oznaczenie i
przygotowanie szlaków rowerowych po terenach okalających Sokółkę.
Jest to długo oczekiwana realizacja uchwalonej jeszcze w latach 90-tych strategii
rozwoju gminy. Jednym z działań w niej ujętych, mającym
zaktywizować naszą gminę jest rozwój turystyki. Szlaki
turystyczne, w tym rowerowe, są jednym z jej elementów. Pozwalają
one w różnej formie zwiedzać i poznawać nasze okolice.
Dla
wielu ludzi nie ma to większego znaczenia, innym wydaje się to
zbyteczne, ale wszyscy jednoznacznie uznają potrzebę większej
aktywizacji naszego miasta i okolic, większej promocji, która
mogłaby w jakimś stopniu wpłynąć na zmniejszenie bezrobocia.
Turystyka może być jedną z szans.
Fachowcy
uważają, że inwestycja 1 zł w branżę turystyczną przynosi 4
zł dochodu, a stworzenie jednego miejsca pracy w turystyce,
tworzy możliwość zatrudnienia dodatkowo 10 osób w usługach.
Mogli się o tym przekonać ci, którzy zajęli się działalnością
agroturystyczną Z roku na rok zwiększa się ilość przyjeżdżających
na nasze tereny turystów, którzy potrafią docenić uroki walorów
przyrodniczych Wzgórz Sokólskich oraz tradycji kulturowych
naszych wsi.
Dodatkowo
staniemy się jeszcze bardziej atrakcyjni po rozpoczęciu wdrażania
programów rolno-środowiskowych, które będą miały za zadanie
utrwalenie wartości przyrodniczych terenów wiejskich. Połączenie
więc działań związanych z przyrodą oraz wyeksponowanie walorów
turystycznych może być dużą szansą dla terenów takich jak
nasze. Ważne jest, aby zacząć działać jak najwcześniej,
pomimo trudności finansowych, gdyż po prostu inni nas wyprzedzą.
Pierwszy
krok został już zrobiony w dobrym kierunku. A wszystkich
negatywnie nastawionych do turystyki rowerowej zachęcam przesiąść
się z samochodów na rowery i popatrzeć na nasze okolice z
perspektywy dwóch kółek. Na pewno będzie to korzystne dla
naszego zdrowia i otaczającego nas środowiska.
(E.W.
marzec 2004)
|
 |
W lawinie śmieci
|
|
Każdy
z nas produkuje rocznie 10 razy więcej odpadów
niż sam waży. Potencjalnie wszystko co kupujemy dziś,
wcześniej czy później będzie do wyrzucenia. Kupujemy, mimo
braku pieniędzy, coraz więcej i więcej - śmieci przybywa więc
w zastraszającym tempie. Wysypiska
nie są w stanie ich pomieścić ale
nie wszystkie odpady tam trafiają!.
Wystarczy
rozejrzeć się dookoła, gdzie nie spojrzymy tam są śmieci. Przecież nie
trafiły tu same. Nasza planeta ugina się pod ich ciężarem.
Traktujemy Ziemię jako wielkie śmietnisko, zaśmiecamy bezkarnie
wszystko.
Śmieci
są poważnym problemem dla
środowiska naturalnego tzw.
„bombą z opóźnionym zapłonem”. Oto kilka przykładów.
Jedna zużyta
bateryjka może zanieczyścić 1m sześcienny ziemi lub 400
litrów wody. Najgroźniejsze są baterie stosowane w zegarkach i
kalkulatorach, zawierają aż 30% rtęci. Bardzo groźne są również
oleje smarowe. Litr oleju może zanieczyścić 5 tys. ton wody!
Należy wiedzieć, że tylko niektóre odpady ulegają w środowisku
rozkładowi tzw. biodegradacji np. papier rozkłada się kilka
miesięcy, puszka metalowa - około 10 lat, puszka aluminiowa -
100lat , wszystkie tworzywa sztuczne
rozkładają się 400-500 lat. Dlatego plastikowe
butelki, kubki, sztućce, tacki i wiaderka są zmorą śmietników
podobnie jak szkło, które nie
rozkłada się w ogóle. Jeżeli spalamy tworzywa sztuczne, to do
atmosfery trafiają dioksyny-
niebezpieczne trucizny, które są najbardziej rakotwórczymi
toksynami. Lester Brown powiedział „ Świat
nie należy do nas, to nasze dzieci pozwoliły nam z niego
korzystać. Wszystko co uczynimy Matce Ziemi, sobie uczynimy.
Niestety nie wszyscy to rozumiemy. Czy taki stan świadomości
musi istnieć, czy potrafimy tylko szkodzić naszej planecie? Często
czujemy się bezradni, nie wierzymy że nasze działania coś
znaczą, że możemy coś zrobić dla środowiska i siebie samych.
„Nikt nie popełnia większego
błędu niż ten, kto nie robi nic dlatego, że może zrobić
bardzo mało”/E. Burke/.
Czy
istnieją rady na odpady? Co
od nas naprawdę zależy?
-
Możemy
ograniczyć bezmyślne zaśmiecanie środowiska, gromadząc śmieci
w miejscach do tego przeznaczonych.
-
Możemy
dokonywać zakupów świadomie, wybierać produkty mniej
szkodliwe dla środowiska.
-
Kupujmy
produkty w opakowaniach wielokrotnego użytku np. szklanych
zamiast w plastikowych.
-
Nie
kupujmy produktów jednorazowego użytku, bojkotujmy firmy, które
je produkują
-
Na
zakupy do sklepu zabierajmy koszyk lub płócienną torbę,
ograniczy to ilość plastikowych reklamówek
-
Segregujmy
odpady, oddzielnie szkło, papier, plastik i metal.
-
Ograniczajmy
objętość śmieci poprzez składowanie, zgniatanie
odkręcanie pustych butelek.
-
Rezygnujmy
z kupna towarów opakowanych w folię lub plastik.
-
Jeżeli
dajemy prezent nie wymaga on dużej ilości opakowań, które
i tak trafią na śmietnik. Lepiej zaprezentować dobrą rzecz
bez opakowania niż „bubel” owinięty w masę zbędnych
papierów.
W
naszym codziennym życiu powinniśmy pamiętać o kilku zasadach;
-
Pomyśl
zanim kupisz, pomyśl zanim wyrzucisz.
-
Zgniatanie,
pomysł na puste opakowanie.
-
Kłopot
to niewielki, nie zakręcaj pustej butelki
Barbara
Olszewska SP2 (czerwiec
2003)
|
 |
Chrońmy
krajobraz
|
|
Przypatrując
się terenom gdzie mieszkamy, zastanawiamy się co szczególnego
jest w najbliższej okolicy. Co powoduje, że
odnosimy się do niej z sentymentem, podoba się nam, lubimy w
niej przebywać, zachwycają się nią przyjezdni. Sentymentalne
odczucia są tym
silniejsze, im dalej jesteśmy oddaleni, często na skutek zmiany
miejsca zamieszkania. Nieczęsto jednak
zastanawiamy się jakie elementy w krajobrazie dają te
pozytywne odczucia, co sprawia, że zostaje on nam w pamięci i często
do niego wracamy we wspomnieniach.
Krajobraz
oddziaływuje na ludzi różnorodnie, każdy z nas wybiera sobie
z niego coś innego, coś innego nas w nim zachwyca,
interesuje. Krajobraz jest tworem działania natury oraz
wieloletnich działań człowieka, jak i wspólnego oddziaływania
tych dwóch czynników. Składa się z wielu elementów. Są nimi
zarówno pola, lasy, parki, ogrody, jak i wody: rzeki, stawy,
mokradła, kanały. Jest nią także zabudowa: wsie, zagrody, młyny,
drogi miejsca kultu:
kapliczki, cmentarze, a nawet budowle inżynierskie: mosty, zapory
czy linie kolejowe. Kompozycja wszystkich tych elementów jest
jedyna, niespotykana, różnorodna, skomponowana tak, jak ją
poprzednie pokolenia urządzały. Na krajobraz powinniśmy patrzeć
jak na wnętrze umeblowanego mieszkania, składającego się z ścian,
podłogi, sklepienia, okien przez które możemy oglądać następne
widoki. Ten krajobraz pozwala nam wyróżnić z tła ważniejsze
od reszty elementy, czy nieznaczące akcenty. To umeblowanie
krajobrazu, czyli rozmieszczenie elementów jest tak pomyślane,
że stwarza odczucie harmonii, rytmu natury i działań człowieka.
Nie wiedząc na czym ono polega, bardzo łatwo można je zniszczyć.
Wycięcie drzewa stojącego na wzniesieniu, na rozstajach dróg,
to zupełnie co innego niż wycięcie jednego z wielu drzew w
lesie. Być może to samotne, zewsząd widoczne drzewo, było
kluczem do piękna tej okolicy .
I
w zależności też od sposobu działania człowieka, jego
ingerencji w krajobraz, może stać się on brzydki i
zdegradowany. Swoim bezładem, szpetotą może razić oraz zniechęcać.
Dotyczyć to może zarówno przyrodniczych elementów krajobrazu
poprzez nieprzemyślane wycinanie drzew, zadrzewień śródpolnych,
jak i zabudowy poprzez niewłaściwą ich lokalizację, czy wręcz
bezmyślne przekształcanie
do celów przemysłowych. Także poprzez niszczenie zabytków
architektury ludowej, sakralnej lub wręcz zabudowę niezgodną z
typem i charakterem budownictwa regionu, przenoszenie obcych wzorców
rażących w krajobrazie może negatywnie wpłynąć
na krajobraz .
Jest
to szczególnie ważne na terenach takich jak nasze, o stosunkowo
małych zmianach techniczno - cywilizacyjnych
i niezbyt zurbanizowanych obszarach wiejskich. Większa część
tego terenu objęta jest różnymi formami ochrony i działalność człowieka musi być zgodna z celami
tej ochrony. Jest to też nasza jedyna wartość, którą możemy
przekazać następnym pokoleniom
i Europie. Bo jak już pisał Ruskin w 1849: „Tylko
to co wybudowaliśmy sami, wolno jest nam zniszczyć; lecz to,
czego dokonali inni za cenę swej mocy, bogactwa lub życia,
zostaje ich dobrem, prawa ich nie wygasają z ich śmiercią.
Prawa te przelane nam zostały . Należą one do wszystkich następców”.
Warto
się nad tym zastanowić zanim nie zniknie ostatni wiatrak sokólski,
a piękno wzgórz sokólskich znane będzie tylko z nazwy. E.W.
(12.05.2003)
|
 |
Zrównoważony
rozwój turystyki wiejskiej
|
|
Podlaskie
Stowarzyszenie Agroturystyczne jako organizacja społeczna
zrzesza rolników prowadzących działalność agroturystyczną na
terenach wiejskich . Celem działania jest wspieranie inicjatyw
społecznych , kulturalnych , naukowych i ekologicznych służących
rozwojowi terenów wiejskich zwłaszcza poprzez turystykę ,
wspieranie procesów restrukturyzacji i modernizacji gospodarstw
rolnych prowadzących dodatkową działalność. Ważnym jest też
współdziałanie z innymi organizacjami na rzecz ochrony i
zachowania naturalnego środowiska oraz dziedzictwa kulturowego .
Turystyka wiejska jest dziedziną rozwijającą się dzięki
wykorzystaniu zasobów środowiska przyrodniczego , zasobów
kulturowych i obiektów turystycznych. Z uwagi na dynamiczny rozwój
tej formy wypoczynku problemem staje się wyczerpywanie tych zasobów,
degradacja krajobrazu i przestrzeni turystycznej . Dlatego niezbędnym
staje się stworzenie działań, aby jej rozwój następował w
sposób zrównoważony, aby turystyka wiejska, walory przyrodnicze
i krajobraz nie były uważane jako markowy produkt turystyczny i
traktowane jak
towar do sprzedania
podlegający działaniom rynku . Doświadczenia wskazują,
że niekontrolowany szybki rozwój i opieranie się wyłącznie na
prawach rynku staje się jedną z przyczyn
degradacji najcenniejszych walorów przyrodniczych. Zgodnie
z zaleceniami Polityki Ekologicznej Państwa (1991) turystyka
powinna i musi mieć należne jej miejsce w budowaniu warunków zrównoważonego
rozwoju społeczeństw regionów turystycznych . PSA uważa, że
powinno podjąć się działania w celu ponadregionalnej
restrukturyzacji turystyki (biur podróży, produktu
turystycznego, sposobu tworzenia bazy noclegowej, transportu,
oferty turystycznej), aby turystyka w naszym regionie zachowała
swój charakter i była też lokomotywą ekorozwoju.
|
 |
Z
EKOLOGIĄ ZA PAN BRAT
|
|
Gimnazjum
nr 1 w Sokółce od początku istnienia w szerokim zakresie
realizuje edukację ekologiczną. Zarówno kadrze pedagogicznej,
jak i uczniom ochrona środowiska bardzo leży na sercu. Staramy
się więc angażować w różne akcje i konkursy mające na celu
uświadomienie uczniom ścisłej zależności człowieka od
otoczenia przyrodniczego oraz poprawę stanu przyrody.
Grupa
twórczych i aktywnych uczniów z Koła Ekologicznego realizuje projekt ,,My i nasze Środowisko” w ramach
programu ,,Godzina po lekcjach – Koniczynka”
dofinansowanego przez Sokólski Fundusz Lokalny.
Nasze
działania opieramy na ścisłej współpracy z władzami miasta,
a szczególnie z inspektorem ochrony środowiska przy Urzędzie
Miasta i Gminy, panem Januszem Sawickim, który służy nam fachową
pomocą i radą.
Szczególnie
rok szkolny 2001/2002 obfituje w przedsięwzięcia proekologiczne.
Tak jak co roku, we wrześniu uczestniczyliśmy w akcji ,,Sprzątanie
Świata”. Wiele działań na rzecz ochrony środowiska
podejmujemy w kwietniu z okazji obchodów Dnia Ziemi. Konkurs
wiedzy z ekologii i ochrony przyrody, ukwiecanie korytarzy
szkolnych i sal lekcyjnych, konkurs na plakat o tematyce
ekologicznej, apel ekologiczny – to tylko niektóre z
podejmowanych przez nas inicjatyw.
W
bieżącym roku Dzień Ziemi uczciliśmy w sposób szczególny.
Dnia
10 kwietnia br. uczniowie klas III f oraz II i wspólnie z panią
Marianną Kałuską, pod fachowym okiem pana Janusza Sawickiego
posadzili 90 młodych drzewek (lipa i jarząb pospolity) na
terenie naszego miasta oraz 50 krzewów forsycji i tawuły wokół
budynku gimnazjum. Wszystkie się przyjęły. Apelujemy więc do
mieszkańców Sokółki – nie niszczcie ich!
Uczniowie
klas I f, II a, b, d, f, j wraz z wychowawcami 23 kwietnia br.
uczestniczyli w lokalnej akcji ,,Sprzątanie Ziemi”. Zebrano
75 worków śmieci na terenie Sokółki i okolic.
W
dniu 25 kwietnia br. członkowie Koła Ekologicznego wraz z
opiekunkami – panią Marianną Kałuską i panią Bożeną
Sierżan, dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta i Gminy w
Sokółce zrealizowali kolejny pomysł na rzecz poprawy stanu
naszego środowiska lokalnego. Zalesili teren po zrekultywowanym
składowisku odpadów w Kraśnianach. Zasadzili 2000 sosen i 300
brzóz. Sadzenie drzew poprzedziło oczyszczenie terenu
przeznaczonego do zalesienia oraz pobliskiego lasu ze śmieci
pozostawionych przez nieodpowiedzialnych mieszkańców tej
okolicy. Zebrano 25 worków śmieci.
Akcję
zadrzewiania miasta i zalesiania wysypiska uczniowie zakończyli
wspólnym ogniskiem i rekreacją na świeżym powietrzu.
Praktyczne działania podejmowane przez uczniów
Gimnazjum nr 1 w Sokółce na rzecz poprawy stanu lokalnego środowiska
naturalnego podnoszą świadomość ekologiczną młodzieży,
rozbudzają inicjatywę i chęć współpracy. Przynoszą również
wymierne korzyści w postaci podniesienia estetyki naszego miasta.
Członkowie Koła Ekologicznego wraz z
opiekunkami Marianną Kałuską i Bożeną Sierżan
1 maja 2002
|
 |
Czy będzie
wielkie zalesianie ?
|
|
Zgodnie
z ustawą o przeznaczeniu gruntów
rolnych do zalesienia z dnia 08.06.2001 (Dz. U. Nr 73 poz.
764 z 2001 roku) na terenie
powiatu sokólskiego można zalesić około 50 tys. ha.
Od
1 stycznia 2002 roku weszła w życie ustawa o
przeznaczeniu gruntów rolnych do zalesienia. Daje ona możliwość
zalesienia słabych gleb klasy V i VI, nachylonych więcej niż 15
stopni, zdegradowanych i okresowo zalewanych. Rolnicy w myśl tej
ustawy otrzymaliby nieodpłatnie
sadzonki, instruktaż o sposobie zalesienia
i pielęgnacji. Po stwierdzeniu, że zalesienie zostało
wykonane zgodnie z planem i
stopień udatności uprawy jest nie mniejszy niż 70%
otrzymaliby miesięczny ekwiwalent pieniężny za wyłączenie
gruntu z uprawy rolnej i właściwą pielęgnację. Uprawy leśne
będą kontrolowane. W przypadku nieprawidłowej pielęgnacji
ekwiwalent zostanie wstrzymany do czasu doprowadzenia plantacji do
odpowiednich wymogów. Jeżeli jednak komisja uzna, że plantacja
została zniszczona w wyniku celowego działania właściciela,
nakaże mu zwrot pobranego ekwiwalentu wraz z odsetkami.
Ekwiwalent
miesięczny
150 zł za 1ha gruntu o obszarze zalesienia od 0,4 do 10 ha
50 zł za każdy hektar powyżej 10 ha do 20
25 zł za każdy ha powyżej 20 do 30 ha.
Ekwiwalent
ma być corocznie rewaloryzowany o wskaźnik inflacji
W
myśl ustawy właściciel gruntu będzie otrzymywał ekwiwalent do
czasu otrzymania renty bądź emerytury, nie dłużej jednak niż
przez okres 20 lat. Uprawnienie to może być przeniesione na
spadkobiercę w przypadku kiedy zalesiony grunt przekazany będzie
na jedną osobę nie posiadającą innych dochodów, małoletnie dziecko, lub inwalidę I lub II
grupy.
Zgodę
na przeznaczenie gruntów rolnych do zalesienia wydaje Starosta.
Tam należy złożyć wniosek wraz z wypisami z rejestru gruntów
i mapkami zawierającymi numery działek i ich położenie.
Z
oceny stanu realizacji ustawy na terenie powiatu sokólskiego na
dzień 22.01.2002 rok wynika że, do Starostwa wpłynęło 215
wniosków na zalesienie 1077,67ha, prawie wszyscy chcieliby
rozpocząć zalesianie już wiosną 2002 roku.(na tym etapie brak
jest weryfikacji wniosków, stąd też nie wiadomo, czy wszystkie
spełniają wymogi ustawy)
Nadleśnictwa
działające na terenie naszego powiatu mogą zapewnić na wiosnę
sadzonki na ponad 200 ha, oraz zapewnić potrzebną ilość na
jesień i następne lata.
Wojewódzki
Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej posiada środki na
pokrycie kosztu sadzonek i sporządzenie planów urządzeniowych
na terenie powiatu na około 70 ha
Agencja
Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będąca płatnikiem
ekwiwalentu, praktycznie nie dysponuje środkami na ten cel
Starosta
do 31 stycznia w porozumieniu z Nadleśniczymi, Wójtami
(Burmistrzami), Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej oraz Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji
Rolnictwa ma określić powierzchnię do zalesienia na 2002 rok. Jak to zrobi ?
– dotychczas nie ma ministerialnych
rozporządzeń określających zasady współdziałania i rozliczeń
podmiotów uczestniczących w realizacji tej ustawy. Starosta
zobowiązany jest do wydania decyzji o zalesieniu po zasięgnięciu
opinii gminy w przeciągu 60 dni od daty wpływu. Prawdopodobnie
wszystkim wnioskodawcom da odpowiedź odmowną. Czy, kiedy
i w jakim zakresie ustawa zafunkcjonuje faktycznie ?
Dobrze
by było żeby rząd wypowiedział się w tej sprawie
jednoznacznie. Pozwoliłoby to
uniknąć zamieszania jakie jest na dzień dzisiejszy:
Właściciele gruntu stoją w kolejce, płacą za wypisy i znaczek
na wniosek
Pracownicy starostwa mają pełne ręce roboty i chrypną od tłumaczenia
– petent chciałby w urzędzie dowiedzieć się czegoś
„na pewno”- i to jego prawo. Za miesiąc będą
musieli dać rolnikom ponad 1000 odpowiedzi.
Gminy zastanawiają się jak mają opiniować kiedy ustawowo
decyduje kolejność zgłoszeń i do czego mają się przydać
wytyczone za duże pieniądze granice polno-leśne
Leśnicy obawiają się, że wstrzymany będzie dotychczasowy sposób
zalesień realizowany z Funduszu Leśnego w wyniku czego zmarnują
się przygotowane do nasadzeń sadzonki.
O
dalszych losach ustawy będę informowała państwa na bieżąco.
Małgorzata
Wróblewska
- ZDR
Sokółka
|
 |
Z
edukacją w teren
|
|
Z
końcem października Podlaskie Stowarzyszenie Agroturystyczne zakończyło
realizację
projektu związanego edukacją ekologiczną dzieci i młodzieży.
Zajęcia były realizowane w Ośrodku Edukacji Ekologicznej na Wsi
w Kuryłach w okresie od maja do października,
z przerwą wakacyjną. W sumie w edukacji brało udział
około 1400 uczestników ze szkół podstawowych i gimnazjów z
terenu miasta i gminy Sokółka. Po raz pierwszy
w zajęciach uczestniczyła młodzież ze Specjalnego Ośrodka
Szkolno – Wychowawczego i
ze Środowiskowego Domu Samopomocy z Sokółki i Łap. Kuryły
odwiedziły też dzieci z przedszkola.
Zainteresowanie
zajęciami było bardzo duże szczególnie w maju i czerwcu, kiedy
to można
było wspaniale spędzić czas na trasie ścieżki dydaktycznej i
potem przy ognisku, na terenie gospodarstwa. Dodatkową atrakcją
był kontakt ze zwierzętami gospodarskimi oraz wspaniała zabawa
na sianie. Z trochę zmienną pogodą musieli się zmagać
uczestnicy jesienią. Ale jak mówią Szwedzi, wycieczka to nie
kwesta pogody a ubrania. W zamian za to można było podziwiać
wspaniałe kolory jesiennej przyrody.
Dla
wielu uczestników był to pierwszy kontakt z wsią. Po raz
pierwszy mogli też zobaczyć jak wygląda gospodarstwo
ekologiczne, gdzie wszystko jest niby takie same jak w innych
gospodarstwach, a jednak przyroda jest bujniejsza, ptaków jest więcej,
a łąka jest bardziej kolorowa. Poznać także m.in. czym się różni
gleba torfowa od gleby mineralnej i dlaczego szpalery drzew i
krzewów zapobiegają degradacji gleb.
To
wszystko mogło się odbyć dzięki dotacji z Urzędu Miasta i
Gminy w Sokółce oraz
dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki
Wodnej w Białymstoku.
www.edu-eko.of.pl
|
 |
EKOLOGICZNY
BIWAK
|
|
Pod
koniec maja uczestnicy Kółka Ekologicznego
„Koniczynka” przy Szkole Podstawowej nr1 w Sokółce
wyjechali na biwak nad jezioro Białe. Celem tegorocznej wyprawy
była obserwacja ptaków zamieszkujących Puszczę Augustowską.
Wspaniale
usytuowany ośrodek „Leśnik 2” – tuż nad
brzegiem jeziora Białe stał się doskonałym miejscem wypraw. Już
pierwszego dnia obejrzeliśmy śluzę „Przewieź”,
poznaliśmy jej historię oraz byliśmy świadkami wpłynięcia
statku wycieczkowego przez śluzę do jeziora Studzieniczne.
Spacer brzegiem jezior obfitował w wiele przyrodniczych
rewelacji, jak chociażby „kłótnia” dwóch łabędzi,
śpiący zaskroniec w trawie, raki w wodzie. Przede wszystkim
podziwialiśmy piękny krajobraz i wsłuchiwaliśmy się w śpiewy
ptaków.
Drugi
dzień poświęciliśmy na wędrówkę po leśnej ścieżce
edukacyjnej nadleśnictwa Szczebra. Poznawaliśmy tajniki lasu pogłębiając
i utrwalając wiedzę zdobytą na lekcjach przyrody. Podziwialiśmy
jezioro Suchar i jego eutotroficzne rośliny, a nad jeziorem
Kalejty zwanym Długim zachwycaliśmy się ciszą i spokojem. Nie
mogliśmy się nadziwić pracowitości bobrów w budowie żeremi,
mogliśmy dotknąć ściętych przez nie drzew, zajrzeć do nor.
Poznaliśmy też biocenotyczne funkcje martwych drzew, rozróżnialiśmy
różne gatunki drzew np. olszę czarną, brzozę brodawkową,
jesion, świerk, topolę, wierzbę. Obserwowaliśmy wszystkie piętra
lasu, zachwycaliśmy się mchem płonnikiem, skrzypami, widłakami,
które są pod ochroną. Zaobserwowaliśmy skupienia roślin czyli
zbiorowiska: grądy, olszyny, bory. Podczas tej wędrówki wsłuchiwaliśmy
się w odgłosy lasu, a szczególnie wypatrywaliśmy ptaków i próbowaliśmy
określić ich gatunki.
Poznaliśmy
również „Ptasi budzik” czyli godziny, w których
ptaki zaczynają śpiewać, mogliśmy słuchać koncertu drozda,
rudzika, kosa, świergotka, pierwiosnka, wilgi, szpaka przez cały
dzień, aż do momentu, kiedy następuję wyciszenie, wtedy to
budzą się nocne drapieżniki leśne.
Trzeciego
dnia powędrowaliśmy nad jezioro Studzieniczne. Znajduje się tu
drewniany kościółek z dzwonnicą z 1830 roku, a na wysepce, która
połączona jest groblą ze stałym lądem, usytuowana jest
klasycystyczna kaplica, obecnie odrestaurowana. W miejscu, w którym
w ubiegłym roku papież Jan Paweł II przybił do brzegu, stoi
obecnie wspaniały pomnik, przedstawiający postać papieża
– Pielgrzyma. Obok kościółka zauważyliśmy dwa pomniki
przyrody: 600-letni dąb szypułkowy oraz 400-letni jesion.
Podczas
biwaku bardzo dużo się nauczyliśmy, a przede wszystkim
sprawdziliśmy wcześniej zdobyte wiadomości, jak również zetknęliśmy
się bezpośrednio z przyrodą. Oddychaliśmy świeżym
powietrzem, wsłuchiwaliśmy się w odgłosy lasu, śpiew ptaków,
szum drzew, wiatru od jezior. Było po prostu wspaniale.
W
wolnym czasie ułożyliśmy kilka zagadek, wierszy i piosenek
– ale to już taka nasza biwakowa tradycja.
Kółko
Ekologiczne „Koniczynka”
(przedruk
z gazetki szkolnej „Głos Uczniaków” przy SP 1 w Sokółce)
|
 |
Wspaniała
lekcja przyrody
|
|
W ramach realizacji programu z edukacji przyrodniczej odwiedziłyśmy
gospodarstwo ekologiczne państwa Wiśniewskich w Kuryłach.
Już wcześniej słyszałyśmy o tym miejscu, ale ta wizyta przeszła
nasze najśmielsze oczekiwania. Pan Wiśniewski powitał
wszystkich serdecznie, a to co nam pokazał, było pod każdym
względem niesamowite.
Na terenie swej posiadłości ten „rolnik z powołania”
zgromadził niezwykłe okazy drzew i krzewów. W czasie jednej
wizyty poznaliśmy warunki życia roślin i zwierząt w różnych
ekosystemach: polnym, leśnym i wodnym.
Jesteśmy pełni podziwu dla fachowej wiedzy pana Wiśniewskiego,
jego krasomówczych zdolności i pasji, z jaką opowiadał o swoim
gospodarstwie. Oprócz wiadomości przyrodniczych czekały nas i
dzieci różne inne atrakcje. Dzieciaki z apetytem zjadły
upieczone samodzielnie kiełbaski, karmiły łabędzie i wspaniale
bawiły się.
Zachęcamy wszystkich nauczycieli i uczniów do odwiedzin
gospodarstwa agroturystycznego państwa Wiśniewskich i
organizacji lekcji przyrody w plenerze.
Nauczycielki
ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Sokółce
Jolanta
Gabiniewicz, Danuta Korycka, Barbara Krawiel
|
 |
Zastanów
się !
|
|
Wszyscy możemy zauważyć zmiany jakie zachodzą w klimacie
Ziemi. Coraz częstsze powodzie nękające Europę, nagłe skoki
temperatur, silne huragany, coraz cieplejsze zimy to skutek
globalnego ocieplenia, wywołanego wzrostem emisji gazów
cieplarnianych, a szczególnie CO2. Staje się to coraz
większym problemem, warunkującym
poziom życia przyszłych pokoleń.
Dlatego też w roku 1992 na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro przyjęto
dokument Konwencji
Klimatycznej zakładający
stabilizację stężenia gazów w atmosferze na takim poziomie,
który zapobiegnie niebezpiecznym zjawiskom . Na konferencji w
Kioto w 1997 roku
ustalono też dodatkowe działania
przyczyniające się do redukcji stężenia gazów takie
jak promowanie zrównoważonej gospodarki leśnej i zrównoważonych
form rolnictwa, ograniczanie emisji w transporcie, a także
zwiększanie świadomości społecznej . Jak na razie osiągnięcie
celu stabilizacji opiera się na zobowiązaniach kilku państw
europejskich, a wspólna polityka klimatyczna rozwija się z dużymi
oporami. Osiągnięcie więc zamierzonej redukcji emisji stoi pod
znakiem zapytania. Jednym ze spornych problemów jest zmniejszenie
emisji CO2 wydzielanego przez samochody do
poziomu 120 g CO2 / km co oznacza w przybliżeniu zużycie
5 l paliwa na 100 km .
Na przeszkodzie stoi polityka producentów samochodów, preferujących
produkcję większych pojazdów, pozwalającą na osiąganie dużych
zysków. Poza tym producenci chcą trafić też w upodobania
klientów, lubiących jeździć dużymi i szybkimi samochodami. A
problem zmian klimatu zostawiany jest dla przyszłych pokoleń.
E.
W.
|
|
|
|
|