|























|
INFORMACJE
TURYSTYCZNE
GMINA SOKÓŁKA
Informacje
prezentowane na stronach Portalu Miejskiego www.sokolka.pl nie powinny
być traktowane jako dokumenty urzędowe. Dokumenty urzędowe
zamieszczane są w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) oraz dostępne
są w formie papierowej w Urzędzie Miejskim w Sokółce, 16-100 Sokółka,
Plac Kościuszki 1.

Zalew w Kundzinie
Zalew
w Kundzinie to zbiornik wodny położony niedaleko granicy z Białorusią.
Jest to kompleks stawów będący pozostałością po żwirowni.
|


|
Zalew
jest bardzo czysty a woda przejrzysta. Nie ma tutaj praktycznie
mowy o glonach i zaroślach, ponieważ są to zbiorniki stosunkowo
młode i pozostałość dawnej żwirowni nie zdążyła jeszcze
zarosnąć.
Sama
okolica zbiornika jest bardzo malownicza, wokół zbiornika rozciąga
się kilka górek a na horyzoncie możemy obserwować latem i
jesienią różnokolorowe pola uprawne tutejszych rolników.
Wracając
jednak do samej atrakcji poinformować należy iż zalew powstały
w skutek wydobycia żwiru jest bardzo głęboki (około 20m). Samo
zejście do wody również jest bardzo strome a my po przejściu
kilkunastu kroków możemy się nagle znaleźć na głębokości
około 11 metrów. W związku z powyższym zalew ten polecamy
szczególnie osobom które bardzo dobrze radzą sobie z pływaniem
ewentualnie tym, którzy zamierzają tylko odpocząć lub poopalać
się obok wody.
Sam
odpoczynek w Kundzinie uda nam się wyśmienicie i nic nie powinno
zakłócić naszego spokoju, ponieważ sam obiekt jest oddalony
kilka kilometrów od głównej trasy. Dodatkowo mnogość miejsc,
gdzie będziemy mogli usiąść i się zrelaksować sprawia, że
każdy z nas znajdzie tutaj miejsce dla siebie. Takie miejsce
znajdą również wędkarze, których jest w Kundzinie sporo, co
pozwala nam przypuszczać że ryba bierze :) |
Jak
tam dojechać ?
Kierując
się na Kundzin powinniśmy jechać trasą Sokółka - Kuźnica Białostocka.
Po prawej stronie mniej więcej w połowie tych miejscowości będziemy
widzieć drogowskaz informujący nas o tym, by dojechać do Kundzina
powinniśmy skręcić w prawo. Tak też robimy i podjeżdżamy jeszcze
3-4km do momentu aż przejedziemy przez tory kolejowe. Po przejechaniu
torów powinniśmy wzmożyć czujność ponieważ po naszej lewej
stronie w pewnym momencie ukaże się jezioro w Kundzinie. Skręcamy więc
drogą szutrową w lewo i jesteśmy już na miejscu.
Zapraszamy
do zwiedzania !
Cudze
chwalicie, swego nie znacie ...
W
ostatnich latach nastąpił silny rozwój turystyki. Modne są wyjazdy
na Florydę, Majorkę, w Alpy, Tatry itp. Wszyscy znają modne nazwy
i hasła geograficzne, które przyprawiają „o
dreszcze”, natomiast nikt, albo prawie nikt nie chce odpoczywać
na łonie sokólskiej przyrody, a przecież tu jest tak pięknie. Region
przesiąknięty jest czystym, świeżym powietrzem, krajobraz emanuje
autentyczną dziczyzną.
|


|
Może,
nie ma tu zbyt wiele zabytków historycznych, ale jakże ciekawe
jest ukształtowanie powierzchni i budowa geologiczna naszego
mezoregionu. Są tu wspaniałe wytwory pochodzenia polodowcowego
m. innymi kemy, ozy, wzgórza, pagórki, doliny, głazy narzutowe
(Gliniszcze Wielkie) itp.
Jestem
nauczycielką w SP nr 1 w Sokółce i chciałabym się podzielić
wrażeniami z wycieczki ekologicznej odbytej z moimi uczniami do
Gospodarstwa Agroturystycznego w Kuryłach prowadzonego przez państwa
Wiśniewskich. Można tam pojechać z Sokółki autobusem miejskim
(na pętlę tj. ostatni przystanek w kierunku Baza Zieleni) i
dalej przejść pieszo 1,5 km, przepiękną polną drogą do
prawdziwego „raju na ziemi”. Po obu stronach tejże
drogi rosną piękne stare lipy i szumią łany zbóż. Słychać
urokliwy śpiew skowronków, klekot bocianów i rechot żab. Swoje
płuca możemy maksymalnie dotlenić świeżym powietrzem.
Za
niewielkim pagórkiem
charakterystycznym dla krajobrazu
polodowcowego, wyłania się typowa dla naszego regionu posesja państwa
Wiśniewskich. Jest tam duży drewniany dom
z pokojami gościnnymi, oraz zabudowania gospodarskie. |
Budynki
stoją na dużym siedlisku porośniętym ciekawymi gatunkami różnorodnych
roślin zarówno trawiastych, krzaczastych i drzewiastych. Wszystko jest
tak naturalne, świeże i pachnące. U wrót
gospodarstwa miło wita nas gospodarz
pan Wiśniewski, ze swym psem, wesoło merdającym ogonem. Chwilę
odpoczywamy i wyruszamy na ścieżkę ekologiczną opracowaną pod kątem
naukowym przez samego gospodarza pana magistra, który też służy nam
swoim wykładem na trakcie wycieczki. Treścią
jego jest charakterystyka gospodarki ekologicznej prowadzonej
przez niego w swym
gospodarstwie. Gospodarz okazał się wspaniałym i elastycznym
przewodnikiem, ponieważ grupa, z która byłam byli to uczniowie klasy
trzeciej, a mimo to zainteresowanie tychże dzieci zagadnieniami
ekologii było bardzo wielkie. Wiedzę przekazywał w sposób prosty,
zrozumiały. Uczniowie zadawali
wiele logicznych pytań, udzielały się w pracach gospodarskich np.
karmiły zieloną soczystą trawą
cielaczki, mlekiem poiły małe kotki.
Ścieżka
ekologiczna przebiega przez trzy działy gospodarstwa: siedlisko, lasy i
pola uprawne, łąki i torfowiska, na których są żerenie bobrów.
Taka
wycieczka ekologiczna stanowi wielki
„magazyn” wiadomości dydaktyczno-wychowawczych
dla dzieci. Uczą się one w sposób werbalny tj. poznają i przyswajają
nowe wiadomości teoretyczne nawet o tym nie wiedząc. Jakże
inny jest to sposób nauczania, od tego w klasie lekcyjnej. Najbardziej
wyszukane metody nauczania nie dostarczą autentyczności, z którą się
dziecko styka na łonie natury. Uczniowie dotykają żywe eksponaty, słuchają
przeróżnych odgłosów
przyrody np. szumu drzew, wody, wiatru. Obserwują zachowania zwierząt
i ptaków. Istotną rolę
na takiej lekcji pełni metoda niewerbalna. Dziecko ma możliwość
obserwowania i wzorowania się na autorze. Jest to zarazem
niepowtarzalna lekcja wychowawcza, kształtująca pozytywne emocje u
dziecka. Bardzo polecam takie otwarte zajęcia terenowe.
Obszar
gminy Sokółka, to niemal dziewiczy teren, gdzie jak w całej Polsce
nowoczesność rywalizuje z tradycją,
postęp z przeszłością. Niby co nowe to lepsze, ale nie wszystko co
stare musi być zapomniane. Należy poczynić jeszcze wiele zabiegów
aby dotrzeć do korzeni naszych tradycji, stanowiących źródło wiedzy
do rozszyfrowania wielu regionalnych zagadek Upłynie zapewne wiele
czasu zanim nasz mezoregion poznają wszyscy
Polacy
.
Zapraszamy
do zwiedzania !
Janina
Antoniewska
"Szlakiem
zabytków architektury Ludowej"
Ziemia
Sokólska jest regionem gdzie jeszcze zobaczyć możemy sporo zabytków
budownictwa ludowego, wiejskiej architektury drewnianej, dworków i zaścianków.
Po wielu obiektach zobaczyć możemy tylko fundamenty lub resztki
zdziczałych sadów i parków. O ich fascynującej historii dowiedzieć
się możemy od mieszkających tam ludzi. Świat się tu jakby zatrzymał,
dlatego zapraszamy na te tereny by zobaczyć to co pozostało z polskich
kresów. Piękne krajobrazy i przyroda wynagrodzą nam trudy tej
wycieczki.
|


|
Wyruszamy
z Sokółki i kierujemy się na północny wschód drogą na
Malawicze. Przed torami kolejowymi skręcamy w lewo w polną drogę
i po przejechaniu 5 km dojeżdżamy do wsi Kundzin z położonym
na wzgórzu kościołem z 1856 roku, który góruje nad okoliczną
doliną rzeki Łosośny. Następnie przejeżdżamy tory kolejowe i
wzdłuż powyrobiskowych jezior dojeżdżamy do wsi Łosośna. Po
lewej stronie drogi wdrapujemy się na górujące wzniesienie na
którym zobaczyć możemy resztki grodziska, które służyło do
obrony okolicznym mieszkańcom przed najazdami Jaćwingów. Następnie
drogą asfaltową jedziemy około 200 m i przed mostem na rzece Łosośnie
skręcamy w lewo, gdzie idąc po starej grobli trafiamy na osłonięty
starymi drzewami kamienny młyn z 1798 roku, a za nim dom młynarza.
Ten
uroczy zakątek jak by zatrzymał się w czasie. Stąd kierując
się na półocny wschód drogą polną dojeżdżamy do Łosośny
Małej, gdzie na wzgórzu góruje piękny modrzewiowy dwór z 1722
roku, od roku 1902 własność rodziny Bilminów. Z dworu
podziwiamy piękny widok na dolinę rzeki Łosośny, resztki
kamiennych zabudowań podworskich i nieźle utrzymany park. |
Następnie
przekraczamy tory kolejowe i gościńcem mijając wsie Parczowce dojeżdżamy
za wsią Kryski do położonego na wzgórzu drewnianego dworku z ł 876
roku w Tołoczkach Małych. Prowadzi do niego piękna lipowa aleja.
Wyruszamy na południe i po około 2,5 km trafiamy do miejscowości Tołoczki
Duże, gdzie na wzgórzu widnieje murowany dwór otoczony pięknymi
bzami i lipami, a w dole resztki stawów. Jedziemy następnie na południe
i w miejscowości Ponatowicze skręcamy w lewo, a następnie po około
1,5 km w prawo na drogę szutrową w kierunku wsi Malawicze Dolne. Jadąc
możemy podziwiać piękny krajobraz Wzgórz Sokólskich i oddalone na
wschodzie najwyższe wzniesienie liczące 239 m.n.p.m.- Góry Wojnowskie.
Na całym tym terenie zauważyć możemy wiatraki, dominujące nad
okolicą . Na całej Ziemi Sokólskiej pozostało ich już tylko 11.
Stan ich jest bardzo zły, z roku na rok coraz bardziej chylą się ku
ziemi. Patrząc na południe widzimy pasmo wysokich wzniesień
morenowych pokrytych lasami. Przebiega tędy wododział Wisły i Niemna.
Dojeżdżamy
do Malawicz Dolnych. Jeszcze stoi tu wiatrak sokolski, wewnątrz
podziwiać możemy resztki urządzeń młynarskich. Tu skręcamy w lewo
i drogą brukową wspinamy się do miejscowości Wojnowce, skąd
roztacza się wspaniała panorama Wzgórz Sokolskich.
|


|
W
Wojnowcach skręcamy w prawo w kierunku wsi Zubrzyca Wielka. W
okolicznych wsiach Zubrzyca Mała, Minkowce, Nomiki, Babiki
zobaczyć możemy całą kolekcję wiatraków będących w różnym
stanie. Następnie jedziemy drogą w kierunku wsi Miszkienniki
Wielkie, gdzie na obrzeżach wsi znajduje się ładny zaścianek z
drewnianymi domami, stodołami, budynkami gospodarczymi krytymi słomą.
Obok znajduje się teren dawnego folwarku Miszkienniki z lipową
aleją prowadzącą do dworu. Z Miszkiennik jedziemy do wsi Babiki,
skąd kierujemy się na zachód . Po przejechaniu ł km po lewej
stronie zobaczyć można piękną drewnianą cerkiew w Samogrodzie
z połowy 19 wieku . Za płotem cerkwi zobaczyć można tajemniczy
kamień, z napisem „Tu leżą grzesznicy Kazimierz y Zuzanna
Kanirnierow-Wiszczyńscy, rok zejścia 1733” Drogą asfaltową
jedziemy na zachód i dojeżdżamy do wsi Suchynicze, gdzie
zobaczyć możemy bardzo wiele zagród gospodarskich z budynkami
drewnianymi nie rzadko krytymi strzechami. Przejeżdżamy wieś i
na końcu skręcamy w prawo na polną drogę prowadzącą przez
laski i grzbiet wzgórz,wjeżdżamy do niewielkiej wsi Horczaki
Dolne.
Ta
malownicza wioska pośród starych drzew to dawny zaścianek
powstały w 1558 roku. Są to tereny białostocczyzny, gdzie występowały
większe skupiska wsi szlacheckich. W pozostałych rejonach
przygranicznych w większości występowały wsie chłopskie tak
zwane ulicówki.
Z
Chorczaków drogą szutrową wracamy do szosy , skręcamy w prawo,
dojeżdżamy do wsi Bobrowniki. Skręcamy w prawo, przejeżdżamy
przez wieś i na końcu skręcamy w lewo i szeroką doliną dojeżdżamy
do wsi Bohoniki, słynnej z meczetu -jednego z dwóch zabytkowych
jakie pozostały w granicach Polski. Na tych terenach osiedlili się
Tatarzy, którym król Jan III Sobieski nadał ziemię jako
rekompensatę za zaległy żołd za udział w kampanii przeciwko
Turkom . |
W
Bohonikach odbywają się też wszystkie uroczystości i święta
wyznawców islamu . Za wsią na wzgórzu znajduje się zabytkowy
cmentarz muzułmański z charakterystycznymi grobami. Z Bohonik drogą
asfaltową kierujemy się do wsi Drabie, jest to jedna z typowych na Sokólszczyźnie
wsi z zabudową ulicową. Następnie kierujemy się do Sokółki, wjeżdżając
do niej od wschodu . Nad sztucznym zalewem po upalnym dniu możemy
skorzystać z kąpieli i podsumować naszą wycieczkę.
Przejechaliśmy
około 40 km poznając piękne, urozmaicone tereny Ziemi Sokolskiej oraz
zabytki tej ziemi tak ściśle związane z wsią podlaską, z pracą człowiek,
religiami i kulturą mieszkańców tych ziem.
Zapraszamy
do zwiedzania !
Bohonicki meczet
Bohonicki
meczet - zbudowany w 1883 roku. Jest budowlą drewnianą, gdyż tylko
takie wolno było budować Tatarom. Meczet wpisany jest na krajową listę
zabytków. W 2005 r. poddany został gruntownemu remontowi (wymieniono
m.in. elewację, okna, pokrycie dachowe).
|


|
Na
pierwszy rzut oka przypomina niewielką cerkiewkę z cebulastą
banią wieńczącą dach. Dopiero z bliska zauważymy, że owa
bania to zwieńczona półksiężycem kopuła, kształtem podobna
do kopuł najsłynniejszych meczetów świata islamskiego.
Zaopatrzona jest w okna ozdobione ciesielskim ornamentem. Meczet
zbudowany jest na planie prostokąta z niewielkim gankiem z
przodu. Wewnątrz meczetu powinniśmy zwrócić uwagę na bardzo
skromny wystrój. Zobaczymy jedynie podstawki pod święte księgi,
dywany, a na ścianach muhier (malowane bądź haftowane wersety
Koranu). Ciekawość wzbudza też mihrab (wnęka określająca
kierunek świętego miasta Mekki) i mimbar (rodzaj ambony, z której
duchowny przewodniczył modlitwie).
Mizar,
czyli cmentarz tatarski - największy cmentarz muzułmański w
Polsce. Istnieje już od trzech wieków. Obecnie chowani są tutaj
wierni mieszkający nawet w bardzo odległych miejscowościach.
Na
porośnięty sosnowym borem i otoczony murem teren mizaru prowadzi
brama z obowiązkowym półksiężycem. W jej pobliżu i na obrzeżach
cmentarza, pod murem, przeważają nowe nagrobki, podobne do współczesnych
mogił chrześcijańskich. Wyróżnia je tylko półksiężyc
z gwiazdą zamiast krzyża oraz stylizowany arabski werset z
Koranu. Nieco dalej od bramy spotykamy starsze mogiły, często z
nagrobkami w oryginalnych kształtach, np. w formie obelisków
zwieńczonych metalowym półksiężycem. |
Część
nagrobków ma napisy w języku rosyjskim. Najstarsze pochodzą z połowy
XIX w. W głębi cmentarza kryją się najstarsze groby, z dwoma
kamieniami nagrobnymi: większym u głowy zmarłego i mniejszym u jego
stóp. Drobniejsze kamienie spoczywają po bokach mogiły.
Wszystkie groby są orientowane, czyli zwrócone na południe, bo jak można
łatwo sprawdzić na mapie, święte miasto muzułmanów - Mekka,
znajduje się niemal dokładnie na południe od Bohonik.
Troszeczkę historii
Wieś Bohoniki powstała około połowy XVI w. w Puszczy Malawickiej, a
Tatarzy pojawili się tutaj dopiero w drugiej połowie następnego wieku
w 1673 r. Ich osiedlenie w tym rejonie wiąże się ze słynnym,
opisanym przez Sienkiewicza w "Panu Wołodyjowskim" buntem
Lipków, czyli Tatarów zamieszkałych na terenie Rzeczpospolitej (głównie
na Wileńszczyźnie) i będących jej obywatelami. W 1672 r. podczas
wojny z Turcją chorągwie tatarskie w służbie polskiej z powodu
niewypłacania im zaległego żołdu oraz umiejętnej propagandy
tureckiej przeszły na stronę nieprzyjaciela. Znając dobrze kraj i
ludzi, Lipkowie oddali Turkom nieocenione usługi.
Przywódcą buntu Lipków był waleczny rotmistrz Aleksander
Kryczyński. W nagrodę sułtan mianował go bejem twierdzy w Barze na
Podolu, która trafiła wówczas w ręce tureckie. Już w 1673 r. w
zbuntowanych chorągwiach dawały się zauważyć oznaki niezadowolenia
ze służby u Turków. Na tym tle doszło w Barze do rozruchów, podczas
których Kryczyński zginął z rąk swych ziomków. Tymczasem wojska
polskie odnosiły sukcesy. W listopadzie 1673 r. hetman Jan Sobieski
rozbił armię turecką pod Chocimiem, a w rok później, już jako król
Jan III, zdobył broniony przez Lipków Bar. Znając nastroje wśród
buntowników, król przyjął ich wszystkich na powrót do armii
koronnej, pod której sztandarami brali udział w dalszych walkach z
Turcją. W 1676 r. Sejm uchwalił amnestię dla wszystkich Turków, którzy
powrócili na polską służbę. Ponieważ skarb królewski był pusty,
król obiecał Lipkom jako rekompensatę za zaległy żołd nadanie
ziemi w ekonomiach królewskich. W ten sposób w 1679 r. z nadania królewskiego
we wsiach Drahle, Bohoniki i Malawicze Górne w ekonomii grodzieńskiej
osiedli rotmistrz Olejewski z kompanią oraz żołnierze rotmistrzów
Bogdana Kieńskiego i Gazy Sieleckiego. Dawnych mieszkańców wsi Drahle
i Bohoniki przeniesiono do wsi Nomiki i Zaspicze.
Jak tu dotrzeć ...
Dojechać najłatwiej można pociągiem do Kundzina (kierunek Kuźnica
Białostocka), a stamtąd rowerem bądź pieszo należy kierować się
najpierw w stronę Orłowicz (koniec języka za przewodnika !). Można
też, jadąc pociągiem, wysiąść wcześniej w Sokółce, i stamtąd
podjechać autobusem w kierunku Kuźnicy przez Malawicze. Nocleg u pani
Eugenii Radkiewicz, opiekunki meczetu (tel. 085-7119171), kosztuje 15 zł
od osoby (może przyjąć do 15 osób). Na miejscu można skosztować kołdunów
po muzułmańsku.
Zobacz
również: www.bohoniki.pl
Zapraszamy
do zwiedzania !
|
Zabytki Sokólskich Wzgórz
Część
krajobrazu okolic Białegostoku zdominowały malownicze wzgórza
pomiędzy dolinami Biebrzy i Świsłoczy. Wraz z unikatowymi
wsiami KRUSZYNIANY i BOHONIKI stanowią dużą krajoznawczą
atrakcję. We wsiach, które leżą na szlaku tatarskim prowadzącym
z Sokółki, znajdują się drewniane meczety tatarskie oraz
mizary - cmentarze muzułmańskie ze starymi mogiłami, które
charakteryzują się dwoma kamieniami nagrobkowymi.
Najstarszy w Polsce meczet zachował się w KRUSZYNIANACH,
które zostały nadane przez Jana III Sobieskiego tatarskiemu
rotmistrzowi. Drewniana świątynia z narożnymi wieżami, które
zwieńczone są kopułami z półksiężycem, powstała na przełomie
XVIII i XIX wieku. W świątyni, której styl zbytnio nie różni
się od kościółków katolickich, podobnie jak w polskich świątyniach
istnieje podział na część dla kobiet i mężczyzn. Mihrab jest
to nisza z niewielkim oknem, wychodzącym w stronę Mekki, zaś
minbar to stojąca w centrum meczetu kazalnica. Do świątyni
wchodzi się po zdjęciu obuwia i siada na kolorowych kobiercach
na podłodze.
|


|
W
BOHONIKACH, wsi zamieszkałej przez ludność tatarską kultywującą
tradycyjne obrzędy, stoi młodszy, ale równie okazały meczet. Można
tu też zobaczyć cmentarz wyznawców islamu. Kruszyniany i Bohoniki
stanowią centrum polskiego orientu i na świętach bajramy spotykają
się tu całe rodziny polskich muzułmanów. Warto też zatrzymać się
w pobliskim miasteczku żydowskim KRYNKI. Znajduje się tu duży
cmentarz - kirkut, ruiny synagogi i XIX-wieczna prawosławna cerkiew. Źródło:
INTERIA.PL
Zapraszamy
do zwiedzania !
Puszcza Knyszyńska
Podlasie
obrosło wspaniałymi i rozległymi obszarami leśnymi. Obok Puszczy
Augustowskiej i Białowieskiej na uwagę zasługuje nieco mniejsza, pełna
czaru i tajemnic Puszcza Knyszyńska, leżąca wśród malowniczych pagórków
w dorzeczu Supraśli i Sokołdy.
|

|
Elementem
wyróżniającym puszczę jest roślinność, typowa dla tajgi.
Rosną tu przede wszystkim bory sosnowe, z dębem i brzozą, oraz
lasy łęgowe z olszami w pobliżu podmokłych torfowisk. Bogactwo
chronionej flory: podkolan biały, arnika górska, lilia złotogłów,
oraz fauny: orlik, żuraw, bocian czarny, kruk, kuraki leśne, ryś
i żubr - świadczy o niezwykłych walorach przyrodniczych
puszczy. Jej część stanowi park krajobrazowy, charakteryzujący
się wzniesieniami zwanymi Wzgórzami Świętojańskimi,
dolinkami, jarami i licznymi, naturalnymi źródliskami.
Źródło:
INTERIA.PL |
Zapraszamy
do zwiedzania !
|